Photojournalism / photo+word

Yemen Jemen

Hush



Espresso


Jemen. Mokka jest portem, skąd niegdyś do Europy płynęły aromatyczne ziarna kawy; Jemen jest krajem, w którym kawa ta rosła. Od kiedy kawa do Europy płynie z Ameryki, jemeńskie uprawy kawy zamieniono na uprawy khatu. O ile eksport kawy przynosił krajowi dobrobyt, o tyle uprawa khatu nie przynosi krajowi nic, bo khat praktycznie na całym świecie uważany jest za lekki narkotyk i tylko w Jemenie i Etiopii można go używać. Liście zachowują swoje właściwości, tylko gdy są świeże, więc do eksportu się nie nadaje. A teraz ciekawsza część: jak działa. W zasadzie podobnie do kawy, tylko trochę bardziej. Khatu się nie je; żuje się go i wysysa gorzkawy sok, pozostałości przechowując w policzku, jak na załączonym obrazku. Pobudza mocniej niż espresso, ale do tego wprowadza w lekki stan euforii. Dlatego z Jemeńczykiem najłatwiej się dogadać między godziną 13 a 18, czyli w godzinach żucia khatu.


Rewitalizacja

Jemen, Manakha. Carpe diem — temat tygodnia na pentax@pl. Chłopiec biegnący chwilę przed zmrokiem w niewiadomym celu, wydał mi się dobrą ilustracją do tego dość trudnego tematu. Czasem warto pogrzebać w szufladzie i poszukać nowego sensu do starych pstryków. Jeśli do tego dodać świeże spojrzenie i pomysł na obróbkę, okazuje się, że ze zdjęć spisanych na straty, da się jeszcze coś zrobić. Czy to tylko mi się tak wydaje…?


Green jacket

Jemen, Sana. Połowa listopada, temperatura w cieniu 25 st. C…
———
Yemen, Sana’a. Middle of November, temperature: 25°C…


770 px

IMGP7081

Jeśli ktoś wszedł już był kilka razy na tym blogu, zauważył pewnie, że layout strony zmienia się częściej, niż przybywa zdjęć. To prawda. Cały czas poszukiwałem złotego środka pomiędzy typowym fotoblogiem “one photo a day” a galerii typu “the Big Picture”, gdzie można zamieszczać dłuższe fotograficzne historie. Po wypróbowaniu kilku dostępnych w WP szablonów byłem załamany: albo typowy blog ze zdjęciem 550 px, albo duże ale pojedyncze zdjęcie. Aż trafiłem na Pressrow. Można zupełnie zrezygnować z panelu bocznego i nic nie zasłania zdjęć! Tak więc młodszy brat serwisu 990 px właśnie powstał – “770 PIXELI”.

Pierwszy fotoreportaż – “Targ rybny w Al-Hodaida”

Towar zbyt długo nie leży w koszu – zwykle sprzedaje się na pniu
IMGP7080

Na poranny połów na brzegu już czekają chętni
IMGP7090

Sprzedawca “drobnicy”
IMGP7064

Prawdziwy targ rozpoczyna się, kiedy na halę trafiają rekiny
IMGP7091

Powodzeniem cieszą się również małe sztuki
IMGP7106

Prawdziwym przysmakiem są płetwy rekina
IMGP7101

Płetwy rekinów złowionych w Morzu Czerwonym trafiają na stoły Japończyków
IMGP7111

Reszta ciała ryby mielona jest na mączkę
IMGP7123

Sphyrna zygaena — rekin młot
IMGP7108

Odpoczynek po połowie
IMGP7128

Odpoczynek po połowie
IMGP7132

Produkcja lodu do przechowywania ryb
IMGP7133

IMGP7089


War photographer

Walk from school
Ibb, małe miasteczko w górach nieopodal Taizz w Jemenie. Fotografowałem właśnie jakiegoś malucha, kiedy kątem oka zauważyłem tę dziewczynkę idącą w oparach spalin i tumanach kurzu po przejeżdżającym motorze. Jedno przyciśnięcie spustu i migawki i… udało się. Tym razem ponoć słaby system AF w Pentaksie spiął się i nie zawiódł!

Samo zdjęcie jest dla mnie namiastką niespełnionego marzenia, bycia reporterem wojennym. Po lekturze Chauvela,  Batera, Sikorskiego, obejrzeniu Nachtweya w akcji, wydaje mi się (to by się okazało), że w takiej fotografii byłbym spełniony. Tymczasem może zatytułuję to zdjęcie “Bejrut: Droga ze szkoły” i przejdę się z nim po kilku redakcjach… 😉

———

Ibb, a little town in mountans, close to Taizz in Yemen. I was taking a picture of some kid, when spotted this girl, walking in the pothers and exhaust fumes from the passing motocycle. One shot and I did it! This time the weak Pentax AF system, as they say, didn’t fail!

By the way, this photo is a poor substitute of my unfulfilled dream. To be a war photographer. After reading Chauvel, Bater, Sikorski, watching Nachtwey in action, I guess (it would turn out), I would be fulfilled in such a photography type. In the meanwhile, maybe I’ll name this photo “Beirut: Walk form school” and I’ll knock to the few doors of the press agencies 😉


Walk – continued

Manakha girl

Po wizycie w Jemenie, zdjęciami dzieci mógłbym obskoczyć 3 agencje prasowe. Kilkaset metrów od poprzedniego wpisu w bramie “salonu gier”, z jednym stołem do piłkarzyków, stała ta nieśmiała istotka. W większości kraju, a przede wszystkim w Sanie, stolicy Jemenu, dziewczynki w tym wieku raczej nie noszą jeszcze hidżabu, ale w górach, gdzie tradycja jest silniejsza, nawet takie czterolatki mają nakryte głowy.